Menu strony
Thomas-It

5 punktów w historii normalnego faceta

Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia, podobnie jak postrzeganie konkretnej sytuacji zależy od stosunku do niej. Patrzymyna otoczenie w różny sposób, jedni będą to robić w pozytywny sposób, drudzy wszystko widzą w ciemnych barwach. Z to się bierze? Z różnych doświadczeń, z wychowania, zależy od genów? Od wszystkiego razem?
Z całą pewnością nie da się wymienić jednej przyczyny takiego a nie innego patrzenia na otoczenie czy podejścia do życia. Nawet jeśli jakaś rzecz definiuje kolejne wypadki, to jedna osoba inaczej zareaguje na pewne sytuacje aniżeli druga. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w jaki sposób zareagujemy na sytuację, które można zakwalifikować jako niespodziewane, ale jednak możliwe. Jak byśmy Jaka byłaby nasza reakcja na coś bardzo pozytywnego, na przykład, wygranie wielkich pieniędzy? A z drugiej strony (jak byśmy sobie poradzili z wielka tragedią, przypuśćmy, tragiczną śmiercią członka rodziny? Nie da się tego przewidzieć.

http://magiceye.com.pl/
Ci, co jednak twierdzą, że zachowaliby się w konkretny sposób najczęściej poszliby w inną stronę – ten zaskakujący brzeg, o którym nie http://kompleksmedia.pl/rejestratory-monitoringu,c185.html myśleli poważnie. Być może nie czytaj o zegarkach szpiegowskich byłoby to tak zauważalne, ten paradoksalny rozwój sytuacji, gdyby nie te wcześniejsze zapewnienia i oświadczenia. Nie da się tak łatwo popatrzeć na własne życie z dalszej perspektywy, zrobić zdjęcia z powietrza, aby dostrzec, co, jak i kiedy. Lepiej zachować umiar i nie wydawać ostatecznych opinii, co do własnego postępowania, ponieważ możemy srogo się zdziwić i w ostateczności nie być przygotowanym na taki rozwój wypadków założyliśmy.


Polecamy też

Jak wykonać świetne zdjęcia z wysokości

Dron z kamerą
Wszystko zależy od punktu patrzenia, identycznie jak postrzeganie danej sytuacji zależy od stosunku do niej. Patrzymyna otoczenie różnie, jedni będą to robić w różowych okularach, drudzy wszystko widzą w najgorszym scenariuszu. Z czego to wynika? Z różnych doświadczeń, z tego jak nas wychowano, jest zależne od genów? Od wszystkiego po trochu?

Inaczej patrząc, nawet jeśli sami nie deklarujemy, jak byśmy się zachowali w danej sytuacji, to jest cała masa rzeczy, które ukazują, jak potoczyłyby się nasze losy. Pośród najistotniejszych z nich trzeba wymienić: cechy charakteru, temperament, praktykę z analogicznymi sytuacjami czy reagowanie na zbliżone tragedie (jednak u kogoś innego). Najbardziej obiektywnie jednak orzekną na nasz temat nieznani nam ludzie, oczywiście „najłatwiej” nie znaczy „najtrafniej”, gdyż ktośz zewnątrz opiniuje nas jedynie po tym, co dostrzega na zewnątrz, lub co o nas usłyszy, często będą to rzeczy nie mające sensu. Można je porównać na przykład do opinii osobników którzy nie rozmawiali nigdy z obcokrajowcem, a bazując na krzywdzących i niedorzecznych stereotypach sądzą, że w innych krajach mieszkają sami ludożercy. Zobacz także: zdecydowanie więcej odnajdziesz pod tym adresem.
18/04/07, 07:09:01