Sześć giga G.skilli w sosie własnym
Autor: Michał Vobożil, 08 kwietnia 2007 14:59:34
G.skill F2-6400CL4D-2GBHK
Drodzy Czytelnicy, czemu akurat wybrałem ten dość dziwnie brzmiący tytuł? Odpowiedź leży na wyciągnięcie oka (wystarczy przeczytać tekst mojego autorstwa), ale na szybko zdradzę, że bezlitosna rywalizacja jest wszechobecna, nawet ma miejsce w szeregach tej samej jednostki, kompanii oraz tego samego producenta…
G.skill F2-6400CL4D-2GBHK
Recenzję zacznę od przedstawienia faworyta testów. Ten zestaw jest najdroższy z tego zestawienia, ale jednocześnie najwydajniejszym na standardowych ustawieniach. Produkt cechuje się dobrymi standardowymi parametrami – pracuje na częśtotliwości 400 MHz (800DDR) przy niskich najważniejszych opóźnieniach 4-4-3-5 (CAS/TRCD/TRP/TRAS) i napięciu 2,1 ~ 2,3v (2x1 GB). Zbudowany jest w oparciu o najwyższy jakościowo BIN (z ang. w tym znaczeniu – bin – czyli rodzaj, seria) ProMOSa.
Przejdźmy do zdjęć!
Typowe, eleganckie pudełko – Gskill przyzwyczaił nas do tego widoku. Zawartość raczej standardowa – znajdziemy w nim naklejkę dużego kalibru, mniejszy znaczek G.skill (taki sam jak na pamięciach) oraz instrukcję instalacji/obsługi (choć będąc złośliwym nie kwalifikuje się do ani do pierwszego stwierdzenia, ani do drugiego).
Pamięci wyposażone są w radiatory koloru srebrnego (bardzo miły akcent dla oka). Przed pokusą zdjęcia ich stoi, niczym cerber, naklejka informująca nas o parametrach, będąca jednocześnie plombą gwarancyjną. Nie muszę chyba dodawać, czym grozi usunięcie ich… Patrząc pod światło widać, że radiatory dobrze przylegają do kości pamięci (niestety nie udało mi się tego uchwycić aparatem).
Zachowanie
Pamięci „HK” kompatybilne są, przynajmniej według zapewnień producenta, ze wszystkimi płytami głównymi. Jednakże, dostrajanie latencji jest dość uciążliwym zajęciem. Na płycie Asus P5B Deluxe często zdarza się sytuacja, że po ponownym uruchomieniu peceta, musimy zmieniać parametr „WRT” (Write Recovery Time) z 4 na 5, a przy kolejnym, z 5 na 4. Czyli pewnego rodzaju błędne koło. Może być to spowodowane biosem, bądź SPD pamięci. Przychodzi mi jeszcze na myśl jedna sentencja „pamięci RAM są jak kobiety, ich się nie da zrozumieć – trzeba je pokochać”. Przy podkręcaniu, luzowanie wartości TRAS nic nie daje – najlepiej czują się przy „TRAS=5”. W dodatku, parametr „TRP” możemy ustawiać zawsze o „oczko” mniej niż wartość „TRCD”.
Muszę przyznać, że pamięci mają apetyt (lubią wyższe wolty) i nie miejmy żadnych oporów by je troszkę przysmażyć. Radiatory są letnie przy 2,45v nawet bez nawiewu! Wniosek nasuwa się prosty – radiatory spełniają swoje zadanie (na pewno nie przeszkadzają w tym przypadku). Nadmienię jeszcze, że kości ProMOSa emitują stosunkowo małe ilości ciepła.
G.skill F2-6400CL4D-2GBHK
Recenzję zacznę od przedstawienia faworyta testów. Ten zestaw jest najdroższy z tego zestawienia, ale jednocześnie najwydajniejszym na standardowych ustawieniach. Produkt cechuje się dobrymi standardowymi parametrami – pracuje na częśtotliwości 400 MHz (800DDR) przy niskich najważniejszych opóźnieniach 4-4-3-5 (CAS/TRCD/TRP/TRAS) i napięciu 2,1 ~ 2,3v (2x1 GB). Zbudowany jest w oparciu o najwyższy jakościowo BIN (z ang. w tym znaczeniu – bin – czyli rodzaj, seria) ProMOSa.
Przejdźmy do zdjęć!
Typowe, eleganckie pudełko – Gskill przyzwyczaił nas do tego widoku. Zawartość raczej standardowa – znajdziemy w nim naklejkę dużego kalibru, mniejszy znaczek G.skill (taki sam jak na pamięciach) oraz instrukcję instalacji/obsługi (choć będąc złośliwym nie kwalifikuje się do ani do pierwszego stwierdzenia, ani do drugiego).
Pamięci wyposażone są w radiatory koloru srebrnego (bardzo miły akcent dla oka). Przed pokusą zdjęcia ich stoi, niczym cerber, naklejka informująca nas o parametrach, będąca jednocześnie plombą gwarancyjną. Nie muszę chyba dodawać, czym grozi usunięcie ich… Patrząc pod światło widać, że radiatory dobrze przylegają do kości pamięci (niestety nie udało mi się tego uchwycić aparatem).
Zachowanie
Pamięci „HK” kompatybilne są, przynajmniej według zapewnień producenta, ze wszystkimi płytami głównymi. Jednakże, dostrajanie latencji jest dość uciążliwym zajęciem. Na płycie Asus P5B Deluxe często zdarza się sytuacja, że po ponownym uruchomieniu peceta, musimy zmieniać parametr „WRT” (Write Recovery Time) z 4 na 5, a przy kolejnym, z 5 na 4. Czyli pewnego rodzaju błędne koło. Może być to spowodowane biosem, bądź SPD pamięci. Przychodzi mi jeszcze na myśl jedna sentencja „pamięci RAM są jak kobiety, ich się nie da zrozumieć – trzeba je pokochać”. Przy podkręcaniu, luzowanie wartości TRAS nic nie daje – najlepiej czują się przy „TRAS=5”. W dodatku, parametr „TRP” możemy ustawiać zawsze o „oczko” mniej niż wartość „TRCD”.
Muszę przyznać, że pamięci mają apetyt (lubią wyższe wolty) i nie miejmy żadnych oporów by je troszkę przysmażyć. Radiatory są letnie przy 2,45v nawet bez nawiewu! Wniosek nasuwa się prosty – radiatory spełniają swoje zadanie (na pewno nie przeszkadzają w tym przypadku). Nadmienię jeszcze, że kości ProMOSa emitują stosunkowo małe ilości ciepła.
Komentarzy do artykułu: 9
Samsung I8000 Omnia II
2010-08-12
HTC HD mini
2010-07-30
MSI CR620 – linie, lustro, ja...
2010-06-09
Fortis HE 1225
2010-05-06
MIO Explora K70
2010-04-25
Compro VideoMate Vista E900F- dopeł...
2010-04-15
nokia booklet 3g
kawiarnia
1551
motorola
u5
sportowe słuchawki
hd4890
light
plastik
wwf
tgt
trillian dla android
overclocked
d250
acrock
ga-d425tud
drugi kwartal 2009
panele c2
lenovo
solid 2
u110
truepower
hakerzy
lansing
all-in-one
311
inferno
adapter usb 3.0 do laptopow
sukces xtreme addicta na master overclocking arena
wesolych






